Przestrzeń Internetowa

apple-691282__180Społeczna przestrzeń Internetu – jest zjawiskiem wyjątkowo ciekawym i stosunkowo mało dotąd zbadanym. Odkrywanie kobiet w tym kontekście jest więc swego rodzaju novum. Czego oczekuje polska Internautka ? Czego pragnie ? Dokąd zmierza ?   Jeżeli istnieje kobieca forma reklamowej estetyki, to wiąże się ona z pewnością z wyborem tematów, a także z uwagą, szacunkiem, subtelnością, ostrożnością, w stosunku do osób, które reklamy przedstawiają. Kobiety – interesują przede wszystkim ludzie i ich historie. Reklama tradycyjna zdążyła już to odkryć. Jak będzie z reklamą internetową ? Póki co, reklama internetowa adresowana do kobiet wydaje się być bardzo siermiężna, a jej twórcy zdają się zapominać o tym, że efekty wizualne w bardzo niewielkim stopniu są w stanie nas kobiety porwać i zainteresować. Wrzeszczące i „latające” po całej stronie banerki raczej odstraszają niż zachęcają. Niemożność wyłączenia interstitiale’ów, pop-up’ów, pop-under’ów owszem, zapada w pamięć i zaczynamy kojarzyć ich marketingowe komunikaty, ale ze względu na frustrację i brak ( często zaplanowany ) możliwości ich wyłączenia czujemy, że nasze prawa do swobodnego wyboru i zadecydowania czy chcemy je obejrzeć czy też nie są notorycznie gwałcone i zaczynamy kojarzyć je wyłącznie zle.  Każda z nas włącza internet z egoistycznym tobołkiem osobistych pragnień, obaw, nadziei i ambicji. Najważniejsze są więc historie i przesłania – które niosą pocieszenie, radość, dają moment wytchnienia czy relaksu. Odpowiednia „kobieca” kolorystyka, nastrój czy muzyka są tylko i wyłącznie oprawą i wzbogacającym dodatkiem. Mam wrażenie, że stoimy dopiero gdzieś u progu takich marketingowych wizualizacji i kreacji.  Droga do „uwiedzenia” Internautek prowadzi moim zdaniem przez wykorzystanie archetypów, symboli i polemikę z tradycją, która w dużej chce sytuować i określać z góry pozycję kobiet w społeczeństwie. Nasza płeć kulturowa jest ciągłym stawaniem się, gdzie „męskość” i „kobiecość” tworzą się tu i teraz, cały czas, nieustannie. Tworzymy siebie w sferze zewnętrznej, poprzez język, gesty, zachowania, ubiór, przypisane odgórnie bądź też wybrane role. Jesteśmy umieszczani w dyskursie, który nazywając – stwarza. To praktyka powoduje stwarzanie i w tym kontekście nie można mówić o czymś immanentnym, zastanym, istniejącym w jakiś obiektywny sposób.  Kobietą się stajemy, gdy np. chodzimy, zachowujemy się jak kobieta; mówiąc, zachowując się jak mężczyzna – tworzymy siebie jako mężczyznę. Gdzie jednak jest wzorzec, na którym mogłaby się oprzeć owa potęga imitatio? Paradoksalnie, to w wyniku ciągłego, niemal rytualnego powtarzania zachowań symbolicznych, tworzy się ów ideał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *